Javascript must be enabled in your browser to use this page.
Please enable Javascript under your Tools menu in your browser.
Once javascript is enabled Click here to go back to Pan Zielonka
Jesteś tutaj:start/Intro/strona główna/Aktualności/Zanin zaczniesz obwiniać smog

bojkotczatu

ptaszki

Zanin zaczniesz obwiniać smog

Piątek, 17 Luty 2017 10:46 autor: Kasia

Od pewnego czasu wszystko krąży wokół smogu. Na ulicach ludzie w maskach. Alarmy z centrum kryzysowego o dramatycznie przekroczonych normach zanieczyszczeń paraliżują nawet myśl o wyjściu na zewnątrz. Dzieci zamknięte są w przedszkolach, szkołach i w domach. Puste place zabaw. No i najgorsze, przychodnie pełne chorych ludzi, zwłaszcza dzieci.

 

Zapalenie gardła, oskrzeli, płuc, egzemy, wysypki, alergie.

 

  • To wszystko przez ten smog. 

Smog jest i realne zagrożenia z nim związane również są ale smog stał się również tym złym, na którego można teraz zwalić wszystko a zwłaszcza zły stan zdrowia nas i naszych dzieci.


chore dziecko 


No bo przecież to nie wina 4 łyżeczek cukru podawanych codziennie w super zdrowym jogurciku, nawet nie wina tych pysznych płatków śniadaniowych a już na pewno nie wina mleka krowiego z kartonu jakie serwujemy codziennie naszym pociechom. Nie można również oskarżać pszenicy ani tym bardziej zdrowych soków owocowych dla dzieci.

 

Łączymy w nieodpowiedni sposób pokarmy, dodatkowo dając dzieciom coś do popicia w trakcie jedzenia lub po skończonym posiłku co rozrzedza soki żołądkowe i utrudnia trawienie.

 

I tak każdego dnia, bo przecież sami tak robimy, tak robili nasi rodzice.

 

Niestety jakość jedzenia słabnie i choć to paradoks to nawet w ogromnym supermarkecie trudno jest znaleźć coś co rzeczywiście nadaje się do jedzenia a zwłaszcza dla dzieci.

 

To wszystko sprawia, że organizm dziecka jest skupiony na trawieniu tej niestrwnej masy, natępnie usuwaniu nadmiaru toksyn z tego toksycznego jedzenia, przeładowanego cukrem oraz chemicznymi dodatkami. Marnowana jest energia i czas. A kiedy przychodzi zagrożenia w postaci np. smogu, pyłów, metali ciężkich to już nie ma ani czasu ani nawet energii, żeby sobie z tymi truciznami poradzić. Organizm włącza mechanizmy alarmowe. To już nawet nie walka, to dla dziecka wewenętrza wojna totalna. Układowi odpornościowemu nie udaje się poradzić z eliminowaniem toksyn, ponieważ był zajęty trawieniem i usuwaniem substancji z pokarmów, które mu szkodzą każdego dnia. Zanieczyszczeń wokół nas, w miastach, w sposobie tzw. łatwego i wygodnego życia jest tak dużo, że maluch, mimo iz sam w sobie jest doskonały i każdego dnia usuwa te toksyny, w pewnym momecie zwyczajnie nie daje rady. I zaczyna chorować.

 

Wiem, że smog jest straszny i uważam, że mamy prawo do życia w czystych miastach. Aktywynie wspieram wszystkie inicjatywy związane z polepszeniem jakości powietrza. Wierzę, że wkrótce to nastąpi ale zanim tak się stanie, musimy zrobić to, na co mamy realny wpływ każdego dnia czyli dać dzieciom dobre jedzenie.


zielone jedzenie

 

Wiem jak to brzmi, to może być trudne, ale na pewno łatwiejsze niż zmiejszenie ilości pyłów w powietrzu od dziś od jutra czy choćby nawet za miesiąc.

 

  1. Wyeliminować cukier rafinowany przynajmiej w naszym domu. Można używać niewielkich ilości miodu, ksylitou ale zasada jest prosta: im mniej tym lepiej. Natomiast w czasie choroby wyelimonować całkowiecie cukier pod każdą postacią.

  2. W trakcie choroby podawać dziecku tylko warzywa lekko podgotowane, lub na parze, wodę, ewentulanie soki warzyne z dodatkiem jabłka.
  3. Nie dawać dzieciom pieczywa ze sklepu, robić własne lub kupować zdrowe pieczywo na zakwasie, bez cukru i drożdży.

  4. Ograniczać produkty mączne typu kluski, pierogi, makarony zwłaszcza z jasnej mąki pszennej, dróżdźówki, ciasteczka sklepowe.

  5. Podawać dzieciom kasze bezglutenowe np. jaglaną, gryczaną

  6. Proponować dzieciom dużo warzyw. Im bardziej zielone warzywo tym więcej w nim chlorofilu. Wiem, wiem jak to brzmi, mam dwójkę dzieci i mimo że od samego początku mam fioła na punkcie warzyw to nasze dzieciaki za nimi nie przepadają. Ale mimo to, codziennie proponuję im kilka porcji warzyw, gotowanych, dużo surowych, zmieniam. Dzieci mają różne fazy. Czasem coś uwiebiają by następnego dnia odwracać  głowę na ich widok. Nie poddaję się, codziennie próbuję.

  7. Dawać dzieciom dużo kiszonek, ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, barszcz kiszony do picia, wodę z ogórków oczywiście właśnych, od mamy, babci, cioci.

  8. Zapotrzebowanie na słodkie z powodzeniem wypełnią owoce świeże i suszone ale nie sirakowane. Pamiętajcie, że owoce trawią się bardzo szybko, dlatego najlepiej podawać je rano przed kaszą, czy kanapkami. Jeśli są zjedzone po posiłku, zwłaszcza z białkiem pochodzenia zwierzęcego, to fermentują w żołądku i dziecko może się źle czuć. Wiem, że prawie wszyscy tak robią, ale owoce trzeba podawać przed jedzeniem, nigdy po.

  9. Pamiętać o witaminie C najlepiej naturalnej, jeśli dziecko ma odpowiednią ilość witaminy C, to każdy jej nadmiar w pierwszej kolejności zużywany jest do neutralizacji metali ciężkich.

  10. Pół godziny lub godzinę przed wyjściem z domu można również podać dzieciom i sobie :) chlorellę w tablektach lub w proszku. Chorella ma właściowości wiązania metali ciężkich pochodzącyhc np. z wdychanego powietrza. Żadne inne pożywienie nie ma tak silnych właściowości oczyszczających. Jeśli ktoś z was pali papierosy lub wie, że przewidziana jest wizyta u kogoś kto pali, to również można podać dzieciom chlorellę. Oczywiście zamiast chlorelli można zjeść świeże zielone warzywa ale myślę, że w sytuacji awaryjnej wygdoniej i zdecydowanie szybciej jest podać chlorellę w tabletce.

 

Można też nie zrobić nic i zostawić sprawę jak jest, ale wtedy zwalanie winy za stan naszego zdrowia na smog jest nie fair.

 

To kilka małych ale zarazem dużych rzeczy, które możemy zrobić już dziś. Wiem, że trzeba wiele determinacji, żeby zdrowo się odżywiać. Ale można i szczerze polecam zacząć małymi krokami.

Życzę Nam i Naszym wspaniałym Dzieciom duuuuużo zdrowia oraz czystego powietrza.

 

Katarzyna Jaszczur - mama dwójki dzieci oraz ich przyjazna przewodniczka życiowa, propagatorka zdrowgo stylu życia :) i wyznawczyni intuicyjnej mądrości dziecka

Kasia

Kasia

Strona www: www.omyguide.pl E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dodaj komentarz